
Latem samochód jest mocno obciążony — wyjazdy na działkę, piknik za miasto czy wakacyjne podróże. Trasy w Polsce często prowadzą po drogach gruntowych i bezdrożach. Aby zabezpieczyć komorę silnika, warto kupić osłonę silnika. Spróbujmy ustalić, jaka osłona miski olejowej będzie najlepsza.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze osłony miski olejowej
Jakie parametry kierowcy w Polsce powinni brać pod uwagę przy wyborze płyty ochronnej:
- po jakich drogach jeździsz, jak często wybierasz się na drogi gruntowe i off-road;
- jak bardzo preferujesz dynamiczny styl jazdy;
- które elementy chcesz chronić;
- na ile dokładnie blacha została dopasowana do konkretnego modelu auta, czy otwory technologiczne się zgadzają;
- jaki wpływ dodatkowe obciążenie będzie miało na zawieszenie.
Oczywiste jest, że osłona miski olejowej na bezdroża musi być znacznie mocniejsza niż do jazdy miejskiej. Plastik fabryczny nie wystarczy — nie jest przeznaczony do silnych uderzeń grożących przebiciem miski olejowej. Potrzebny jest materiał, który faktycznie zabezpieczy silnik przed uderzeniami — włókno szklane, aluminium lub stal.
Prześwit samochodu
Planujesz latem dużo podróżować po Polsce, nie tylko po asfalcie, ale i po drogach wiejskich — autem sportowym będzie to trudne. Niski prześwit nie pozwoli przejechać przez nierówności. A jeśli montujesz osłonę silnika na aktywny wypoczynek, prześwit się zmniejszy:
- co najmniej o 1,8 mm — przy wyborze stalowej płyty;
- o 4–6 mm — aluminiowej;
- o 8–12 mm — kompozytowej.
Montaż osłony miski olejowej zawsze trochę obniży prześwit auta.
Częstotliwość jazdy w terenie
Im częściej latem wybierasz się w teren, tym wyższe wymagania wobec płyty ochronnej. Powinna minimalnie obniżać prześwit, być solidna, odporna na korozję i możliwa do naprawy. Jazda po piasku, ziemi czy kamieniach powoduje częste uderzenia. Nie wszystkie przejdą bez śladu — czasem trzeba będzie naprawić osłonę.
Porównanie materiałów ochronnych

Patrząc pod kątem naprawialności, najlepszym wyborem jest blacha stalowa walcowana na zimno. Wgniecenia można łatwo wyprostować, a przebicia naprawić spawaniem. Przy grubości od 1,8 mm blacha stalowa zapewnia wystarczającą sztywność. Zawieszenie auta osobowego dobrze radzi sobie z dodatkowym obciążeniem 7–15 kg. Do SUV-ów przeznaczonych do intensywnej eksploatacji stosuje się wzmocnioną stalową osłonę miski olejowej o grubości od 3 mm.
Materiały kompozytowe (włókno szklane, karbon, kevlar — w kolejności rosnącej wytrzymałości) reagują na uderzenia w specyficzny sposób. Płyta lekko się ugina, natychmiast wraca do kształtu i rozprasza siłę uderzenia w innym kierunku.
Niewątpliwe minusy kompozytów:
- Wysoka cena.
- W razie uszkodzenia nie nadają się do naprawy — trzeba kupić nową płytę.
Drogi będzie również aluminiowy osłona miski olejowej. Ale przy tej samej grubości jest trzykrotnie lżejsza od stalowej. Nieco słabsza pod względem wytrzymałości, ale odporna na korozję i może wytrzymać co najmniej 25 lat. Naprawa płyty duraluminiowej jest trudna i kosztowna — wymaga spawania argonowego.
Najczęstszy wybór kierowców w Polsce to stalowa osłona silnika:
- wytrzymała, o dużej naprawialności — pod warunkiem, że producent użył stali walcowanej na zimno;
- niedroga;
- chroniona przed korozją dzięki powłoce polimerowej i/lub ocynkowaniu.
Montaż i szczegóły instalacji

Jeśli zdecydujesz się na osłonę silnika z blachy stalowej walcowanej na zimno, kupuj produkty znanych producentów w Polsce. Dobiorą płytę, która:
- idealnie pasuje do fabrycznych otworów montażowych Twojego modelu auta;
- nie pogorszy wentylacji silnika;
- zabezpieczy oprócz miski olejowej również inne elementy auta, które chcesz chronić;
- będzie miała wybraną przez Ciebie powłokę antykorozyjną;
- dostarczana jest w komplecie z mocowaniami.
Najwygodniej montować stalową płytę w dwie osoby. Podnieś auto dla wygody, oczyść i przygotuj powierzchnie. Ustaw płytę dokładnie w fabrycznych otworach. Gdy pomocnik przytrzymuje, wkręć śruby. Dokręć zgodnie z zaleceniami producenta. Sprawdź, czy po montażu nie pojawiły się niepożądane dźwięki.
Nie chcesz montować samodzielnie — oddaj auto do warsztatu. To niedroga usługa.
Po przejechaniu latem 5 000 km, zwłaszcza po bezdrożach, sprawdź, czy mocowania nie poluzowały się od wibracji. W razie potrzeby dokręć.



